Pandemia, a nauczanie zdalne i pierwszy rok studiów.
W wyniku pandemii, uczniowie wielu państw uczą się zdalnie. Dla tych, którzy wraz z rokiem 2020 stali się studentami, obecna sytuacja może być jeszcze trudniejsza. Tym trudniejsza, dlatego że zamiast poznać ‘prawdziwy smak’ życia studenta, zdobyć nowe grono znajomych i uczyć się w murach uniwersytetu, wiele z nich zostało w domach rodzinnych, a rówieśników z roku, jak i wykładowców mogą oglądać tylko na ekranach monitorów podczas wykładów online.
Dzisiaj przygotowałam dla was rozmowę na temat studiowania w czasach epidemii ze studentką pierwszego roku Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Poruszyłyśmy między innymi temat motywacji do nauki, formy zajęć, zaangażowania wykładowców i studentów oraz jakości nauki online.
Pamiętasz jakie uczucia wywołała w Tobie informacja o studniach online?
Strach związany z czymś nowym i dodatkowo związany z możliwymi problemami technicznymi, mieszane uczucia związane z pozostaniem w domu z rodzicami, bo chciałam wyjechać jak moi pozostali znajomi i poznać nowe osoby, ale rozsądek podpowiadał, że lepiej zostać w domu ze względów finansowych
Ostatnie miesiące przygotowania do matury spędziłaś w domu. Czy jakbyś miała porównać studia online z nauką online w liceum to zwróciłabyś uwagę na jakieś duże, szczególne różnice?
W liceum zajęcia online miałam tylko z jednego przedmiotu, tylko jeden nauczyciel był tak naprawdę zaangażowany, nie dostawaliśmy raczej notatek. Teraz widzę większe zaangażowanie ze strony wykładowców, udostępniają nam lepsze i obszerniejsze materiały
Masz motywację do nauki? Myślisz, że byłaby ona lepsza/gorsza gdybym studiowała stacjonarnie?
Na początku roku była większa, bo nie wiedziałam jaka będzie forma egzaminów. Z czasem zaczęła spadać, egzaminy nie są takie skomplikowane to też motywacja do nauki nie jest duża. Czy byłaby większa gdyby studia były stacjonarne? Hmm...Niektóre przedmioty, które mamy na pierwszym roku nie są aż takie ciekawe, nie potrafię ocenić czy motywacja byłaby lepsza czy gorsza
Co najbardziej przeszkadza Ci w nauce zdalnej?(nie tylko te stricte związane z nauką)
Brak styczności ze z osobami z roku, problemy z internetem, czasem rozproszenie przez problem techniczny, dodatkowy stres związany z powyższym. Brakuje mi mobilności, ruchu. Mam mniejszy dostęp do materiału, na przykład książek, które są dostępne w bibliotece szkolnej, ale nie mieszkam w Poznaniu i zazwyczaj po prostu nie opłaca się tam pojechać po jedną książkę.
Jakie dostrzegasz plusy nauczania zdalnego? (nie tylko te stricte związane z nauką)
Na pewno zaoszczędzenie pieniędzy na tym, że mieszkam nadal z rodzicami i odchodzą mi koszty wynajmu mieszkania. Mam więcej czasu dla siebie, analizowanie swoich myśli i dzięki temu przewartościowałam niektóre obszary mojego życia i swoje znajomości.
Czy brakuje ci kontaktu z rówieśnikami?
W większej mierze nie, spotykam się czasami z osobami, których towarzystwo lubię, ale nic na siłę, haha.
